A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
wtorek, 11 grudnia 2018

 

Mamy go dopiero od 3 dni, a ja już jestem zakochana po uszy. Albo i bardziej.


Urodził się 20.10.2018 i pochodzi z rasy Lhasa apso.

 

Hector1.

 

Hector2.

 

Hector3.

 

Hector4.

 

Hector5.

 



piątek, 07 grudnia 2018

                No i znowu nic. Nic, nic, nic. Żadnej, nawet najmniejszej paczuszki Mikołaj mi nie przyniósł. Jak co roku zresztą.

                       A przecież nie chcę tak wiele. Wystarczy małe, gustowne pudełeczko z jakąś diamentową zawartością w środku.

Zbyt wiele wymagam?

No tak w zasadzie to po co ja grzeczna przez cały rok byłam?


No po co?



poniedziałek, 03 grudnia 2018

……... to jednak dziwolągi jesteśmy. Odnoszę wrażenie, że wraz z upływem czasu coraz większe.


Primo:

                     Moja serdeczna, wieloletnia przyjaciółka. Kobieta rozsądna, inteligentna, bizneswoman. Jakiś czas temu odkryto u niej nietolerancję na gluten. Nietolerancję, ale nie alergię, co jednak ma znaczenie. I co się teraz stało?

Ano tropi ten gluten jak szalona. Wszędzie. Dosłownie wszędzie. Jest lepsza od samego Columbo i innych detektywów razem wziętych. Chodzi do znajomych oraz do restauracji z własnym chlebem opakowanym w dwa (!) worki. Do nas również, chociaż specjalnie dla niej to pieczywo bezglutenowe kupiliśmy. O czym zresztą doskonale wiedziała. W restauracjach prawdziwy cyrk. Widzę te spocone czoła kelnerów, kiedy muszą odpowiadać na dziesiątki jej pytań.

Secundo:

                   Madre. Kobieta starsza, ale nadal sprawna i inteligentna. Całą jesień tropi liście orzecha. Orzech jest piękny i ogromny liści gubi więc naprawdę sporo. Problem polega na tym, że te liście mogą sobie spokojnie leżeć wszędzie z wyjątkiem jakiś 2m w określonym miejscu. Dlaczego właśnie tam? Nikt, również Mama, tego nie wie. Rodzicielka stoi codziennie przez kilka godzin przy jednym z okien i te liście, z tego jednego miejsca uparcie zbiera. Dodam tylko, ze reszta ogrodu jest zaliściona przepięknie.

Tertio.

                      Amore. Ma lekkiego szmyrgla na punkcie czystości w domu od czego w żadnym, ale to absolutnie w żadnym wypadku nie staram się go odwodzić. Ale……ostatnio zaczął kupować szmatki. Stare bowiem nieustannie śmierdzą. Nie muszę chyba dodawać, że szmatki, ani nie są stare, ani nie śmierdzą. Mąż ma więc własny, plastikowy pojemnik, a w nim dużo szmatek ułożonych…... uwaga…... kolorami.

Quatro.

                Znajomy. Nosi, jak prawie my wszyscy zegarek. Ale….tylko do ubrań z długim rękawem. Jakimś cudem zegarek np. do T-shirta nie nadaje się. Dlaczego? Nie mam pojęcia ani zielonego, ani zresztą żadnego innego.

 Quinto.

Nie muszę chyba pisać, że podobne głupoty są mi totalnie obce.

               No to trzymcie się, a ja idę zrobić sobie drugą kawę. Piję ją tylko i wyłącznie z JEDNEGO kubka.  Of course. Dotknięcie tegoż kubka przez obcą osobę może zagrażać życiu. Of course.



środa, 28 listopada 2018


Bez. Rośniesz i rośniesz.


 Nazywasz się gościec.
 Walisz na oślep.
 Bez znieczulenia.


 Wkręcasz.
 Przekręcasz.


 Wiercisz.

 Się znęcasz.

Zadajesz ciosy.


Ból cię nakręca.

Śmierć cię nakręca.


Z lubością

Demolujesz istnienia.



czwartek, 22 listopada 2018

               If an unhealthy gut is the most important factor in understanding the trigger for many diseases, the state of our gums runs it a close second. In a new study, gum disease has been linked to rheumatoid arthritis (RA), the chronic inflammatory disease that affects joints.

Bacteria from bad gums could be initiating the auto-immune response that causes the joint Prevent Pain - Pain is a distressing feeling often caused by intense or damaging stimuli. The International Association for the Study of Pain's widely used definition defines pain as 'an unpleasant sensory and emotional experience associated with actual or potential tissue damage, or described in terms of such damage'; however, due to it being a complex, subjective phenomenon, defining pain has been a challenge. In medical diagnosis, pain is regarded as a symptom of an underlying condition.

">painand swelling associated with RA, researchers from the Leeds Biomedical Research Centre have found.

Hmmm.

               Gum (periodontal) disease is more common in RA patients, and bacteria from the gums has been found around arthritic joints, but the real clue is the response of the immune system. In the early stages of RA, and before joints are affected, it produces special protein antibodies to bacteria that is found only in the gums.

In their study, the researchers found that people most at risk from developing RA were twice as likely to also have gum disease.

 

(Source: Proceedings of the Annual European Congress of Rheumatology, June 15, 2018)

 

https://www.wddty.com/news/2018/06/rheumatoid-arthritis-does-it-start-in-the-gums.html?utm_source=Boomtrain&utm_medium=email&utm_campaign=enews_02072018&bt_ee=Csojg/XXD3i+ddWT5Ejg/VFrh/z34yf+LUlE5h0NOIm98FZi+3WR+v5Pb+9cmO58&bt_ts=1530522389663

 

                 Tak w skrócie. Autorzy sugerują, że być może bakteria odpowiedzialna za chorobę dziąseł może być także odpowiedzialna za powstanie RZS. Została ona bowiem odnaleziona i w chorych dziąsłach, i w okolicach chorych stawów.
Nie wiem czy tak jest. O szczękę dbam należycie i nigdy żadnych, większych problemów z nią nie miałam. Ale kto wie?

              Z drugiej strony gdyby tak jednak było to mój profesor z całą pewnością zleciłby właściwe badania. A to się nigdy nie zdarzyło. Mój lekarz wie wszystko, jest profesjonalny i bardzo, ale to bardzo uważny.

 Hmmmm… .

 

poniedziałek, 19 listopada 2018

Powiedziała na ucho

Kropla deszczu do kropli

Dziś lejemy porządnie

Oby tylko nasi nie zmokli.



wtorek, 13 listopada 2018

                        Jako wierni oglądacze serialu zobaczyliśmy ostatnią jego część.


Z całą pewnością odcinki nie są złe, ale nie są także rewelacyjne. Bystre dialogi, wartka akcja i inteligentny scenariusz….a jednak pozostał we mnie jakiś niedosyt. Najlepsza jednak jest, moja ulubiona zresztą ROBIN WRIGHT . Świetnie i gra, i świetnie wygląda. Nie jest nabotoksowana i nie ma tych koszmarnych rybich ust. Ma za to rewelacyjną sylwetkę i własne niewyolbrzymione do karykaturalnych rozmiarów zęby. Jakiś raróg z tej aktorki. Jak dla mnie to nic tylko klasa w czystej postaci. Jest w serialu pierwszą kobietą prezydentem w USA i być może jest to jakaś przepowiednia?


                        Enfant Terrible amerykańskiego kina nie gra, ale jest jakby stale obecny co wydaje mi się zabiegiem bardzo udanym.

https://www.netflix.com/be/title/70178217

 

Moim zdaniem serial warto obejrzeć, ale nie należy oczekiwać rewelacji.



piątek, 09 listopada 2018

best. Kiedy skiniesz ręką

 Biegnę.


 Kiedy tupniesz nogą

 Blednę


 Gdy spojrzysz łaskawie

 Się cieszę.


 Gdy chcesz namiętności

 To po prostu grzeszę.


 Kiedy chcesz się kochać

 Się kocham.


A gdy zmarszczysz czoło

To szlocham.


Drodzy moi

Bez żartów
To teraz już wiecie

Co robi najlepsza żona na świecie.



środa, 07 listopada 2018

               Po prawie trzytygodniowej nieobecności jestem w domu. Nareszcie. Trochę się dziwię jak bardzo się za ta moją chałupką stęskniłam. Aktualnie podoba mi się u nas wszystko. Nawet kurz na meblach, ale wiem, że to tylko do czasu. Pewnie już niedługo zacznę kombinować co by tu zmienić. Zaległości domowe tak narosły, że w niedzielę oboje zauważyliśmy brak czystych majtek.

„Na niebotycznym modrzewiu,
modrzewiu o lekkich włosach,
który się w światła zarzewiu
kołysze, i w złotych rosach

wisi ptaszęce gniazdko –
gniazdko, skorupka orzecha –
domek, nad drzwiami strzecha,
strzecha ze słońca gwiazdką.

Wysoko, wysoko, wyżej,
wyżej, niż sięgnie drabina,
niż człowiek sam się wspina,
czerni się domek w mgle ryżej”.

                         (MPJ of course)

              Wyjazdy się udały, ale rzecz jasna mój gościec nie jest nimi zachwycony. Gupek jeden. Na uroczystym obiedzie na cześć mojej mamy spotkałam jakieś 100 lat niewidziane kuzynki. Pogadałyśmy trochę i pożartowałyśmy, a one potem, dwa dni później poskarżyły się solidarnie mamie, że je upokorzyłam. Ja? Czym? Ano tym, że specjalnie i złośliwie używałam w rozmowie zbyt wielu trudnych i skomplikowanych słów, aby niczego nie zrozumiały. No Matko Boska. Do dzisiaj jestem w szoku. A może to, pomimo wszystko, komplement?

            Druga część wyjazdu to przyjazne chociaż zimne jak diabli Morze Północne. Patrzyłam sobie na fale z sentymentem, gdyż dwa miesiące temu podziwiałam zupełnie inne morze, zupełnie gdzie indziej. I nie mam pojęcia dlaczego mnie to wzrusza. Chyba na starość robię się coraz bardziej i bardziej melodramatyczna. Tak nas wywiało w tej Zelandii, że oboje wróciliśmy solidnie przeziębieni. Zyskaliśmy w tej Holandii 1 godzinę z powodu powrotu do mojego ukochanego zimowego czasu.

Zdycham zresztą do tej pory.

No to sobie idę spokojnie pozdychać. W CISZY. 




wtorek, 16 października 2018

                Zmywam się z blogowania na jakiś czas. Najpierw lecimy do kraju i ja zostanę trochę u Mamy. Rodzicielka dożyła pięknego wieku i podczas kiedy jej rówieśniczki potrafią tylko robić na drutach, ona siedzi przez pól dnia przy komputerze. Jestem do niej fizycznie podobna więc mam nadzieję, że sprawność umysłowa także mi dopisze do późnych lat. Ale pożyjemy… .

               W domu rodzinnym będę jadła, piła i nic nie robiła;) Innej opcji niestety tam nie ma. Totalna dekadencja.

              Wracam do Belgii tylko na jeden dzień, wrzucę jedne szmaty do prania,  zabiorę inne i wyjeżdżamy, jak co roku, na tydzień do Zelandii. Zdechnę z całą pewnością, ale cieszę się bardzo. Co roku tam jedziemy i co roku mieliśmy piękną, słoneczną i ciepłą pogodę. Trzymam kciuki, że w tym roku będzie podobnie. 

Zbieżność  tych dat jest niefortunna, ale cóż decydują obowiązki męża.

                     Nasza wielka miłość do tej holenderskiej prowincji nadal i nieustannie kwitnie. Po raz kolejny z serca polecam jako ewentualny kierunek wakacyjny. Jest cisza, chroniona natura, czyste powietrze i, czasami groźne, Morze Północne. Kocham to wszystko razem i z osobna.

No to trzymcie się zdrowo.

Ciao.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 108