A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
Blog > Komentarze do wpisu

Zu Hause.

                 Jechaliśmy do domu znacznie krócej niż do Freiburga. Te cholerne korki. Najgorzej, rzecz jasna, w Brukseli:(


Ach ci Niemcy! Za jedyne 80 euro od osoby wraz ze śniadaniem (!) otrzymaliśmy piękny, duży i przestronny suite. Jak zwykle czysty i cichy. Super.

                      Jako, że żadne z nas nie kuma nic, a nic po niemiecku z prawdziwą przyjemnością zauważyliśmy jak bardzo poprawia się znajomość języka angielskiego u Niemców. Kiedyś był to spory problem, a teraz praktycznie pikuś. Świetnie i do naśladowania. Poprawia się także, tak bardzo ciężkostrawna i mało finezyjna, narodowa kuchnia. Do flamandzkich standardów wprawdzie ciągle im daleko, ale progres się liczy.

                     Z przykrością jednak napiszę, że żarcie na imprezie było naprawdę paskudne, chociaż restauracja nie sprawiała wrażenia byle jakiej czy taniej. Ale co tam, ważne że spotkaliśmy ludzi oraz ich entourage, których naprawdę bardzo lubimy. Za to lokalne wina były całkiem, całkiem niczego sobie. Nawet sobie przywieźliśmy parę butelek do domu. Cieniem nad całym wieczorem kładł się bardzo zły zdrowotnie stan obu matek naszych przyjaciół. Nawet istniała poważna obawa, że impreza jednak nie dojdzie do skutku.

                 Wielkie brawa dla niektórych gości. Dzieci urodzone, wychowywane i kształcone w Niemczech mówią po polsku i to nie gorzej niż Polacy mieszkający w kraju.

No i oczywiście czuję te kilometry w kościach, szczególnie w kręgosłupie. Prosto mówiąc zdycham sobie i z powodu przymusowej pozycji leżącej staję się wiernym kibicem piłkarskim.

History repeats.



czwartek, 21 czerwca 2018, bognna

Polecane wpisy

  • Nadeszła......

    ……...j uż jesień rodzi się w moich oczach . Króluje przez kilka miesięcy i odchodzi JESTEM JAK JESIEŃ złota , szczera, ciepła, zimna . KOCHAM JESIEŃ

  • Sardynia-il paradiso II.

    Powrót do domu był bardzo (duchowo) bolesny. Chyba do końca moich mizernych dni będę tęsknić za tym widokiem rozpościerającym się z naszego tarasu. Prawda, że

  • Sardynia-il paradiso I.

    Moje umiejętności fotograficzne z całą pewnością nie są w stanie oddać piękna Sardynii. Zrobiłam jednak parę zdjęć skał, które wywołują u nas różne skojarzenia.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2018/06/21 18:49:48
Masz na mysli jezyk niemiecki czy angielski?
-
2018/06/21 18:56:55
A jeszcze taniej jest po stronie francuskiej;) Mam na myśli hotele;)
Mam nadzieje, że wam nie spieprzyli;) szparagów sosem holenderskim? My jemy je tylko z masłem i parmasanem:)
Odpoczywaj i dochodzą do siebie! Czy pogoda ma wpływ na Twoje samopoczucie, Jeśli tak, to chyba ciepło dobrze dziala?
-
bognna
2018/06/22 08:31:49
tessa - nie, nie spieprzyli, ale..lepszych niz we Flandrii jeszcze nigdzie nie jadlam:)
-
bognna
2018/06/22 08:35:55
ikroopka - oczywiscie, ze angielski. Przeciez jest to wyraznie napisane;)

Dziekuje bardzo za uwazne czytanie:) I mysle, ze powinnam przeczytac kazdy wpis po jego publikacji.
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2018/06/23 00:36:04
Gdyby chodzilo o niemiecki, tez bym sie nie zdziwila, Niemcy strasznie niewyraznie mowia, ze nie wspomne o dialektach i takich tam;)
-
bognna
2018/06/27 09:17:04
Dialekty to tutaj niestety takze prawdziwa zmora:(
My, w jakims sensie, "zmusilismy" naszych mocno starszych sasiadow (85+) do mowienia poprawnym niderlandzkim. TYlko wtedy mozemy sie porozumiec;)