A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
Blog > Komentarze do wpisu

Pięknie było….

                     …podczas Wielkanocy. Świetne, a nawet wykwintne jedzenie, doskonale dobrane trunki. Żyć nie umierać. A wszystko, uwaga, przygotowane przez mężczyzn. To jest niewiarygodne ilu Flamandów amatorsko wprawdzie, ale naprawdę dobrze gotuje. Powiedziałabym, ze oprócz kolarstwa, właśnie gotowanie jest tutaj wielką pasją facetów.

                   Ja gotujem bo muszem i to całkiem, całkiem nieźle, ale daleko mi do wyrafinowanej kuchni. Mąż nie gotuje prawie niczego, ale trudno wymagać od kogoś kto spędza 12 godzin dziennie w pracy zainteresowania garami. Moja mama gotuje bardzo tradycyjnie i na takiej właśnie kuchni się wychowałam, ale siostra szuka ciekawych przepisów. Jej mąż i jeden z synów także wykazują umiejętności kulinarne.

                    A dobra, zbalansowana, urozmaicona i, co ważne, pięknie podana potrawa to jest prawdziwa sztuka.


Ach……czas na lunch. Zrobiłam się głodna.

Smacznego.

 

Pieknie.    

                                                                       (U nas).

 



środa, 04 kwietnia 2018, bognna

Polecane wpisy

  • Intymnie.

    Dokładnie. A co mi tam. Mąż wrócił z konferencji w czwartek o północy. Cały i zdrowy, zmęczony, ale zadowolony z wyników. I to jest naprawdę p

  • Walentynki.

    Wiem, wiem, że jeszcze za wcześnie na świętowanie. I wiem także, że niektórzy mówią, że to głupota, komercja i że tylko o kasę chodzi. Ale przecież nikt nas nie

  • W domu.

    Home sweet home to wcale nie jest takie sobie powiedzonko. Własny dom, własny rytm (w tym godziny jedzenia na ten przykład) i własne lóżko. Dla mojego wra

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: kasiapur, *.toya.net.pl
2018/04/04 15:44:10
Wielu facetów smacznie gotuje to wiem, ale ja takiego nie znam.
Święta ...? dobrze, że już po.
wszystkiego dobrego Bognna !

-
bognna
2018/04/04 17:01:53
kasiu - jak akurat znam kilku:)

P.S.
Bardzo dziekuje za przemile komentarze:))))))))
-
Gość: kasiapur, *.toya.net.pl
2018/04/05 14:14:48
Przecież to miłe KOGOŚ takiego jak Ty odwiedzić, więc nie dziękuj :)))
p.s
Z racji tego, że nie ,,ustoję,, przy gotowaniu mam dietę ,,w pudełkach,,
przywożą mi wieczorem cały prowiant na następny dzień - tak sobie radzę ;)
-
bognna
2018/04/06 12:41:12
Z Twojego komentarza wnioskuje, ze nie masz Kasiu zadnej pomocy????
-
Gość: kasiapur, *.toya.net.pl
2018/04/06 16:00:39
Nie jestem sama ... w takim znaczeniu jak myślisz, mam rodzinę
ale układ jest taki że 10 godzin jestem sama dopóki mąż nie wróci
z pracy. Raz w tugodniu mam przemiłą kochaną Małgo która mi
ogarnie chałupę i co tam jeszcze. Staram się nie zalec, bo to już
równia pochyła.
Może przez samotność piszę ,,ja,, a nie ,,my,,... mogłaś zdecydowanie
taki podtekst odczytać.
pięknego popołudnia Bognna :)))
-
bognna
2018/04/06 17:12:22
Ja rowniez jestem sama przez wiele, wiele godzin, ale mam przyjaciol, znajomych, kierowcow i caly czas staram sie doksztalcac. Jakos funkconuje.

Boje sie troche zapytac: na co Kasiu chorujesz? No i rzecz jasna nie odpowiadaj jak nie masz ochoty. Ja zrozumiem.

Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: kasiapur, *.toya.net.pl
2018/04/06 18:53:22
Wiesz, 12 lat temu ugryzł mnie kleszcz. Musiał być ,,wyjątkowy,, bo
wszczepił mi komplet bakterii. Zaczęłam bardzo poważnie chorować
już w 2010 roku. Objawy w większości neurologiczne, w końcu ustalili,
że od kleszcza - neuroborelioza. I tak po trochu stan się pogarsza
do teraz, gdzie chodzę a raczej przemieszczam po 3 -5 metrów z trudem.
Mam zawód wolny więc jak się czuję na siłach pracuję w domu.
A co do znajomych...to niestety trudno tu do mnie dojechać pod Łódź.
Ale mam parę osób dla których nie jest do mnie za daleko... ale rzadko bywają,
za rzadko.
:)))
-
bognna
2018/04/09 08:33:04
No szlag by to trafil. A ja nawet nigdy o neuroboreliozie nie slyszalam:(
Trzym sie.