A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
Blog > Komentarze do wpisu

Droga.

Od chrapania

Do rozstania.



czwartek, 01 lutego 2018, bognna

Polecane wpisy

  • Cień.

    Kiedy łza ściga łzę Priorytety idą w cień. 

  • Zoo.

    Przyszło Zoo do Zoo I (nie) było wesoło. 

  • Kibicka.

    Nie będę sprzątać Ani goto wać Tylko nadal dzielnie Belgi i kib icować. 

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: kasiapur, *.toya.net.pl
2018/02/01 14:44:01
Nawet nie zdajemy sobie sprawy co może nam w przyszłości
przeszkadzać. Najgorsze, że człowiek który chrapie sam siebie
nie słyszy ;)
Bogna :) pozdrawiam ciepło
-
2018/02/02 11:42:12
Potrafisz zamknąć dużo treści w kilku słowach. To wielki dar Pozdrawiam.
-
Gość: bognna, 109.130.10.*
2018/02/03 21:02:05
kasia - racja. Podobno nawet ja czasami pochrapuje oczywiscie niczego nie slyszac;(

kobieto - dziekuje i ........z tej proznosci chyba bede dobrze sapc:)